W sobotę 27.05.2017 kolejny mecz w lidze młodzika grupy VI odbył zespół z rocznika 2004/05. Tym razem przeciwnikiem z którym przyszło Nam się mierzyć była nieprzewidywalna Pogoń Łapy. Team, który mimo iż miewa duże wahania formy, nie raz i nie dwa pokazał że w piłkę grać potrafi.

Nasi młodzi zawodnicy po dwóch pierwszych kolejkach w których odnieśli zwycięstwa i liderowali w ligowej tabeli, jechali do położonych nieopodal Białegostoku Łap pewni siebie i swojej wartości. Mimo że przez liczne choroby, kontuzje i wyjazdy nie mogło zagrać kilku podstawowych graczy zespół czuł się mocny i tak też wyglądał na przedmeczowej rozgrzewce, jednak… na tym koniec. Chłopcy bardzo widocznie nie mogli złapać odpowiedniego rytmu, nie funkcjonowała współpraca między formacjami, co z kolei owocowało co rusz groźnymi akcjami gospodarzy. Pierwsza połowa to głownie bezbłędna gra bramkarzy, którzy co chwila ratowali Nasz zespół od straty bramki.

Druga połowa to w końcu lepsza gra ofensywna chłopaków z Białegostoku, składniejsze akcje, lepsze wyprowadzenie piłki od obrony i… kotra gospodarzy, po której tracimy bramkę. Od tego momentu Nasz zespół nie mógł się odnaleźć, co rusz popełniając błędy w celności podań, oraz w ustawieniu. Gwoździem do przysłowiowej trumny były dwie kolejne bramki stracone po rzutach rożnych gdzie w identyczny sposób piłka przeszła pierwszego obrońcę stojącego obok słupka, za pierwszym razem to on sam wbił piłkę do własnej bramki, za drugim zaś razem uchylił głowę i piłka po raz kolejny odbiła się od naszego zawodnika i wpadła do siatki.

Trzeba przyznać że był to nasz najsłabszy mecz w tej rundzie i zespół z Łap zasłużenie wydarł nam 3 punkty. Takie mecze się zdarzają, lecz należy jak najszybciej wyciągnąć wnioski i popracować by podobne błędy nie pojawiały się w przyszłości. Nic tylko pracować…

 

Pogoń Łapy – Włókniarz Białystok 3:0

PARTNER

SPONSORZY TECHNICZNI
TABELE WYNIKÓW